W poniedziałek europejskie giełdy zakończyły sesję pod kreską, gdy ceny ropy wzrosły na fali odnowionych starć między USA a Iranem. Benchmark Stoxx Europe 600 spadł około 0,6%, a przewagę podaży pogłębiły spadki na Wall Street. Na polskim rynku warszawski WIG20 poszedł w przeciwnym kierunku i zyskał 0,7%.
Dlaczego Stoxx Europe 600 spadł?
Wzrost ceny ropy podniósł oczekiwania inflacyjne i zwiększył awersję do ryzyka, co skłoniło inwestorów do redukcji ekspozycji na akcje. Napływ negatywnych impulsów wzmocniły także wyższe rentowności obligacji: niemiecki 10‑latek osiągnął najwyższy poziom od ponad 15 lat. W takim otoczeniu najsilniej taniały spółki związane z inwestycjami w sztuczną inteligencję oraz przemysł — w indeksie największe przeceny notowały m.in. Siemens Energy i Wartsila.
Jakie sektory i spółki odczuły presję?
Na zamknięciu podaża przeważała w 15 z 19 głównych segmentów rynku. Największe spadki dotknęły sektory technologiczny (-1,4%), przemysłowy (-1,3%) oraz budowlany (-1,25%). Z kolei popyt pojawił się na akcjach firm naftowych — wśród liderów wzrostów wymieniano Orlen i Equinor, a także TotalEnergies.
Co wydarzyło się na GPW?
W Warszawie WIG20 wzrósł o 0,7% przy zwyżkach 14 spółek z indeksu. Najlepsze wyniki tego dnia osiągnęły Orlen (+3,5%), PGE (+1,9%) oraz Bank Pekao (+1,4%). W ujęciu miesięcznym WIG20 zyskał 2,6%; w sierpniu najsilniej rosły KGHM (+16,0%), Dino Polska (+12,5%) i PGE (+9,8%), natomiast największe straty w miesiącu dotknęły Modivo (-6,4%) i CD Projekt (-6,2%).
Rynek pozostał wrażliwy na rozwój sytuacji geopolitycznej i na sygnały z rynków długu. W wielu miejscach wyższe koszty finansowania oraz niepewność dotycząca polityki monetarnej ograniczały potencjał wzrostowy akcji.