W nocy z 20 na 21 sierpnia przy ul. Mierzwy na osiedlu Willowym w Nowej Hucie doszło do brutalnego ataku na 36-letniego mężczyznę. Ofiarą był Jakub C. „Yankes”, sympatyk Hutnika Kraków; mężczyzna został pobity przez grupę osób i znaleziony nieprzytomny. Pomimo udzielonej pomocy zmarł podczas transportu karetką. W toku działań śledczych ustalono, że napastnicy mogli należeć do środowiska kibicowskiego.
Kto został zatrzymany?
Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie poinformowała o zatrzymaniu dwóch mężczyzn 24 sierpnia. Personalia zatrzymanych ustalono w wyniku działań operacyjnych. Funkcjonariusze wyjaśniają teraz, czy zatrzymani brali bezpośredni udział w pobiciu, czy ich rola miała charakter pośredni. Wcześniej w sprawie tymczasowo zatrzymano dziewięć osób; po przesłuchaniach wszyscy zostali zwolnieni.
Jak przebiega śledztwo?
Postępowanie w sprawie przejąła Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie, a nadzór nad nim sprawuje Prokuratura Rejonowa Kraków – Nowa Huta. Śledztwo prowadzone jest w kierunku czynów opisanych w art. 158 §1 KK i art. 159 KK w związku z art. 11 §2 KK. Sekcja zwłok nie pozwoliła jednoznacznie określić bezpośredniej przyczyny zgonu. Prokuratura oczekuje na wyniki pogłębionych badań w Instytucie Ekspertyz Sądowych, które mają wskazać, które obrażenia doprowadziły do zgonu.
Jakie są ustalenia i poszukiwania?
Śledczy zabezpieczyli zapisy z monitoringów i opublikowali wizerunek mężczyzny, który może mieć związek ze zdarzeniem. Policja informuje, że osoba ta wciąż jest poszukiwana. Funkcjonariusze apelują o przekazywanie informacji identyfikacyjnych pod numer telefonu dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie: 47 83 52 908 lub w każdej jednostce policji. Policja zapewnia anonimowość informatorom.
Jak środowisko piłkarskie zareagowało?
Klub Hutnik Kraków pożegnał zmarłego i zorganizował zbiórkę na pokrycie kosztów pogrzebu i wsparcie rodziny. Media informują, że ofiara pozostawiła córkę w wieku około pięciu lat. Postawę przemocową potępił m.in. właściciel Górnika Zabrze, który zadeklarował wsparcie finansowe dla rodziny. Przedstawiciele Wisły Kraków oddzielili działalność klubu od działań agresywnych grup kibicowskich i zapowiedzieli zakaz pojawiania się określonych haseł i symboli na trybunach w kolejnych meczach.
Śledztwo trwa. Kolejny czynny etap to oczekiwanie na wyniki badań z Instytutu Ekspertyz Sądowych.