W drugiej połowie listopada 2025 wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil odbył podróż do Chin i Singapuru. W Pekinie uczestniczył w czwartym niemiecko-chińskim dialogu finansowym i spotkał się z przedstawicielami chińskich władz oraz z liderami niemieckiego sektora bankowego i ubezpieczeniowego. Podczas konferencji Krytykował praktyki handlowe Chin i mówił o konieczności ostrożniejszego podejścia w relacjach gospodarczych.
Dlaczego Niemcy zapowiadają bardziej stanowcze stanowisko?
Klingbeil wskazał na kilka przyczyn swoich obaw. Wymienił nadwyżkę mocy produkcyjnych i subsydia państwowe, które według niego zakłócają uczciwą konkurencję, oraz praktyki zmuszające do zakładania joint venture jako warunek dostępu do rynku. Skrytykował także ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich i nazwał je zagrożeniem dla gospodarki światowej.
Jakie ustalenia i spotkania miały miejsce podczas wizyty?
W Pekinie Klingbeil rozmawiał m.in. z wicepremierem He Lifengiem oraz wziął udział w dialogu między SPD a Komunistyczną Partią Chin, w którym uczestniczył Wang Huning. Towarzyszyła mu delegacja niemieckich banków i firm ubezpieczeniowych, a w rozmowach uczestniczył też szef Bundesbanku Joachim Nagel. Klingbeil podkreślał jednocześnie wagę dialogu i współpracy, ale zaznaczał, że współpraca powinna opierać się na przestrzeganiu reguł handlu.
Jakie konsekwencje dla niemieckiego przemysłu i polityki?
Niemiecki rząd zarówno zwiększa asertywność w polityce wobec Chin, jak i stara się utrzymać współpracę z Pekinem z powodu wzajemnych zależności gospodarczych. Między styczniem a wrześniem 2025 import z Chin do Niemiec wzrósł o 8,9%, a niemiecki eksport do Chin spadł o 11,9%. Klingbeil wezwał do wzmocnienia odporności sektorów takich jak przemysł stalowy i motoryzacyjny, by chronić miejsca pracy przed konkurencją chińskich firm. Bundestag powołał komisję ekspertów, która ma przeanalizować strategiczne powiązania gospodarcze z Chinami i przygotować rekomendacje działań.