16 października 2022 roku doradca inwestycyjny Tomasz Bursa z Opti TFI wskazał na rosnące zagrożenia dla notowań na warszawskiej giełdzie. Jego oceną jest, że rynek długu znajduje się w nietypowej sytuacji, a ryzyko ponownego wzrostu inflacji pozostaje znaczące. Dodatkowo Bursa podkreślił, że wyceny niektórych spółek na GPW przestały być bardzo atrakcyjne.
Dlaczego Bursa obawia się rynku obligacji?
Bursa ocenia rynek obligacji jako „nadzwyczajny”, co oznacza dla niego wzrost niepewności wokół stóp procentowych i rentowności papierów dłużnych. Wyższe rentowności obligacji przekładają się na wyższe koszty kapitału dla firm i większą konkurencję dla akcji jako klasy aktywów. W jego opinii perspektywa powrotu wysokiej inflacji zwiększa prawdopodobieństwo takiego scenariusza.
Które segmenty GPW są najbardziej narażone?
Bursa wskazuje, że w krótkim terminie większe ryzyko dotyczy spółek z segmentu dużych firm. W jego ocenie napływ kapitału zagranicznego mocno skupia się na największych walorach, co czyni je bardziej wrażliwymi na odwrót tych przepływów. Według niego banki, a także spółki takie jak Orlen i KGHM, miały istotny udział w dotychczasowych wzrostach, lecz ich wyceny stały się mniej atrakcyjne.
Jakie scenariusze ruchów indeksów przewiduje Bursa?
Bursa nie wyklucza, że przed dalszymi wzrostami mogą wystąpić korekty. Jako realny zasięg krótkoterminowej korekty wymienia ruchy rzędu 10–15 proc.. Jednocześnie ocenia, że takie spadki mogłyby aktywować silny popyt ze strony inwestorów. W perspektywie dłuższej utrzymuje jednak prognozę dalszego wzrostu rynku, choć z możliwością okresowych zawirowań związanych z geopolityką i wydarzeniami krajowymi.
W ocenie Bursy czynniki, które będą wpływać na sentyment inwestorów, to rozwój sytuacji gospodarczej za granicą, poziom inflacji oraz przepływy kapitału zagranicznego i krajowego. Korekta rzędu 10–15 proc. może uaktywnić silny popyt.