8 września 2026 r. Liquid Network — sieć uruchomiona przez firmę Blockstream i wykorzystywana do szybszych rozliczeń między giełdami — wstrzymała działanie po tym, jak z jej portfela wypłacono środki. Napastnik wykorzystał błąd, który umożliwił wyprowadzenie bitcoinów z portfela używanego przez kilka giełd. Operator sieci określił sprawcę jako „white hat”, a sprawa szybko trafiła do mediów branżowych. Skala incydentu plasuje go w gronie największych kradzieży aktywów cyfrowych w 2026 r.
Co się dokładnie wydarzyło?
Według doniesień branżowych haker wypłacił około 4 tys. bitcoinów z portfela Liquid Network, co oceniono na około 340 mln USD. Atak polegał na wykorzystaniu luki w oprogramowaniu obsługującym wypłaty z portfela. Operator sieci potwierdził zawieszenie operacji, aby umożliwić identyfikację i usunięcie podatności. Media cytują także informację, że sprawca zapowiedział zwrot środków pod warunkiem naprawy błędu.
Ile środków odzyskano i co pozostaje poza kontrolą?
Były menedżer Blockstream Samson Mow poinformował na platformie X, że po załataniach podatności odzyskano około 3,4 tys. BTC. W praktyce oznacza to, iż wciąż poza kontrolą operatora pozostaje około 600 bitcoinów — ich wartość szacuje się na około 47 mln USD. Liquid Network zapowiada, że sieć nie wznowi działalności do czasu wdrożenia dodatkowych poprawek i wzmocnienia zabezpieczeń.
Jakie znaczenie ma ten incydent dla rynku?
Wynik włamania i częściowego zwrotu środków pokazuje różne scenariusze ataków na infrastrukturę kryptowalutową. Incydent dotknął infrastrukturę rozliczeniową używaną przez kilka giełd, więc skutki techniczne i operacyjne wykraczają poza pojedynczego użytkownika. Eksperci i rankingi śledzące kradzieże aktywów cyfrowych umieszczają sprawę wśród największych zdarzeń tego roku, co wpływa na plany przywrócenia działania sieci i przegląd procedur bezpieczeństwa.
Liquid Network pozostaje zawieszona do czasu wprowadzenia kolejnych zabezpieczeń i aktualizacji oprogramowania.