Komisja Europejska rozważa zacieśnienie przepisów dotyczących pozostałości pestycydów w produktach importowanych spoza UE. W analizie przygotowanej dla Brukseli eksperci ocenili wpływ tej polityki na podaż i ceny żywności. Przewidywane skutki dotyczą m.in. kawy importowanej z krajów takich jak Brazylia i Wietnam oraz sektorów zależnych od importu pasz.
Jak nowe przepisy mogą podnieść ceny kawy?
W najgorszym scenariuszu opisanym przez Wspólne Centrum Badawcze, gdyby producenci spoza UE nie dostosowali się do nowych wymogów, cena kawy mogłaby wzrosnąć nawet o 332%. Analiza przewiduje też spadek importu produktów rolnych do UE o 41%. Propozycja zakłada dążenie do zerowego poziomu pozostałości niektórych substancji zakazanych w Unii, co wymagałoby od eksporterów zasadniczych zmian w praktykach upraw.
Jakie czynniki zwiększają ryzyko przerwania podaży?
Do ryzyka związanego z regulacjami dochodzą czynniki klimatyczne. W publikacjach branżowych i komentarzach ekspertów wskazywano na susze oraz zjawiska takie jak El Niño, które wpływają na zbiory w Brazylii i Wietnamie. Takie anomalie pogodowe mogą zmniejszyć produkcję i wzmocnić presję cenową, jeśli jednocześnie napotkane zostaną bariery w imporcie.
Kogo dotkną zmiany i jakie są spory międzynarodowe?
JRC zidentyfikowało około 18 substancji czynnych, które mogłyby podlegać zakazowi dotyczącym pozostałości, co miałoby wpływ na około 235 produktów eksportowanych z blisko 86 krajów. Część państw i organizacji branżowych kwestionuje proponowane rozwiązania na forum handlu międzynarodowego, wskazując, że klauzula lustrzana de facto narzuca zagranicznym producentom standardy UE i może stanowić barierę handlową.
Równocześnie część rolników w Unii popiera zaostrzenie zasad jako sposób na wyrównanie konkurencji z importerami. W dyskusji politycznej pojawiają się także propozycje wsparcia dla producentów i argumenty o konieczności równoległego wdrażania alternatywnych metod ochrony upraw.
Jakie alternatywy i komentarze pojawiły się w Polsce?
Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślił, że społeczeństwo popiera zmniejszenie stosowania pestycydów, ale wycofanie dotychczasowych środków wymaga zastąpienia ich bezpieczniejszymi technologiami. Wskazał na rosnące zainteresowanie systemami cyfrowymi do ochrony upraw, mechanicznego odchwaszczania oraz rozwiązaniami sterowanymi przez sztuczną inteligencję i laserowe technologie jako alternatywami dla chemii.
Komisja zaznacza, że decyzje dotyczące konkretnych substancji będą podejmowane indywidualnie na podstawie ocen skutków. Do czasu ostatecznych rozstrzygnięć pozostaje niepewność co do skali wpływu na ceny i dostępność poszczególnych produktów.
Analiza JRC wskazuje też, że w scenariuszach umiarkowanych, przy częściowym dostosowaniu dostawców spoza UE, ceny konsumpcyjne nadal wzrosną, ale wzrost nie sięgnie wartości z najgorszego wariantu. Jednocześnie zmiany mogą pobudzić produkcję krajową, choć skalę tego efektu JRC wiąże z poziomem adaptacji dostawców.
Decyzje dotyczące wprowadzenia ograniczeń i zakresu zakazów pozostają w gestii instytucji unijnych, a ich wdrożenie będzie wiązało się z dalszymi analizami skutków handlowych i społecznych.