10 września 2026 współzałożyciel i prezes Booksy, Stefan Batory, ogłosił plan zmniejszenia zatrudnienia w spółce. Zmiany mają objąć mniej więcej 20 proc. pracowników na wszystkich rynkach, a ich powodem jest przyspieszenie wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji oraz związana z tym restrukturyzacja.
Dlaczego Booksy podejmuje tę decyzję?
Zarząd wskazał, że firma realizuje strategię „AI-first” i już teraz przekształca sposoby pracy, aby technologia lepiej wspierała obsługę klientów. W komunikacie podkreślono, że konieczne jest uproszczenie struktur i dostosowanie zespołów do nowych procesów napędzanych sztuczną inteligencją. Według kierownictwa tempo wdrożeń sprawia, że trzeba podjąć trudne decyzje dotyczące budowy organizacji na kolejne lata.
Jak będzie przebiegać proces i jakie wsparcie zaoferowano?
Prezes zapowiedział, że proces redukcji zostanie dostosowany do lokalizacji i do charakteru pracy poszczególnych zespołów. Firma poinformowała o zamiarze zapewnienia każdemu zwalnianemu pracownikowi indywidualnego wsparcia. Nie podano szczegółów dotyczących świadczeń czy terminów wypowiedzeń, ale zadeklarowano pomoc przy przejściu przez proces rozstania.
Jak duża jest skala i gdzie działa Booksy?
Redukcja ma objąć około 200 stanowisk. Booksy działa od 2014 roku i przekształciło się z aplikacji do umawiania wizyt w platformę dla branży beauty, wellness i zdrowia. Spółka obsługuje użytkowników w ponad 50 krajach i ma kilkaset tysięcy klientów, a ważne rynki to m.in. USA, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Polska. Założycielami firmy są Stefan Batory i Konrad Howard.
Decyzja o zmniejszeniu zatrudnienia ma przygotować Booksy do realizacji długoterminowej strategii opartej na sztucznej inteligencji. Redukcja ma objąć około 200 stanowisk.