W sierpniu do portów w Hiszpanii dotarła dostawa niskosiarkowego diesla wysłana przez Petroleos Mexicanos. Monitorująca transport morski firma Kpler odnotowała, że ładunek miał objętość bliską 300 tys. baryłek. To pierwszy eksport tego rodzaju paliwa z Meksyku do Europy od 2019 roku.
Dlaczego Meksyk wysłał paliwo do Hiszpanii?
Znaczny wzrost cen oleju napędowego na światowych rynkach sprawił, że import z dalszych kierunków stał się opłacalny. Mniejsza podaż diesla w Europie oraz rekordowe zwyżki notowań na giełdzie nowojorskiej — ponad 100 proc. wzrostu w tym roku wśród towarów — skłoniły do nietypowych przesunięć handlowych. Dodatkowo rozważane jest przedłużenie zakazu eksportu diesla przez Rosję do 1 października, co może utrzymać presję na dostępność surowca.
Meksyk zwykle sam importuje część oleju napędowego i dotychczas wysyłał do Europy głównie paliwa niższej jakości wykorzystywane jako domieszki lub jako paliwo okrętowe. Tym razem dostarczony ładunek spełnia normy dla paliwa silnikowego i dlatego zwrócił uwagę analityków rynku.
Jakie konsekwencje ma ta dostawa dla rynku europejskiego?
Dostawa z Meksyku pokazuje elastyczność łańcuchów dostaw w obliczu niedoborów i wysokich cen. Europejskie rafinerie pracują intensywnie, ale ograniczona podaż prowadzi do importów z nietypowych kierunków. W lipcu i sierpniu sytuacja zapasów oraz ceny detaliczne w USA — gdzie cena oleju napędowego przekroczyła 5,60 USD za galon — sygnalizują światowy brak równowagi podażowo-popytowy.
Eksperci wskazują, że największy globalny popyt na diesla przypada zwykle w październiku, kiedy nakładają się sezon grzewczy na półkuli północnej oraz prace polowe. Jednocześnie zapasy paliwa w USA w tygodniu zakończonym 21 sierpnia spadły do 103,4 mln baryłek, poziomu najniższego dla tej pory roku, co może wpływać na dalsze ceny i skłaniać do kolejnych nietypowych transferów handlowych.
Co z tego wynika dla konsumentów i firm?
Bezpośredni wpływ jednej partii importowanego diesla na ceny detaliczne w Europie będzie ograniczony, lecz trend sprowadzania paliwa z dalszych regionów wskazuje na utrzymanie presji cenowej. Firmy transportowe i operatorzy flot nadal obserwują rynek ze względu na możliwe dalsze ograniczenia eksportu ze strony Rosji oraz sezonowy wzrost popytu w październiku. W krótkim terminie kluczowe pozostają czynnikami: poziomy zapasów, polityka eksportowa dużych producentów oraz tempo pracy rafinerii.
Wysłana do Hiszpanii partia miała objętość prawie 300 tys. baryłek.