W piątek rano 28 sierpnia nad zachodnim horyzontem w Krakowie dało się zauważyć częściowe zaćmienie Księżyca. Faza częściowa rozpoczęła się około godziny 4:33, a w miarę przesuwania się cienia Ziemi coraz większa część tarczy robiła się ciemniejsza. Około godziny 5:00 obserwatorzy w mieście mieli widoczną blisko połowę zakrytej powierzchni Księżyca. Globalne maksimum zjawiska przypadało na około 6:12, lecz z Polski nie było ono widoczne, bo Księżyc zaszedł wcześniej.
Kiedy i jak głęboko zasłonięta była tarcza Księżyca?
Faza półcieniowa rozpoczęła się wcześniej, około 3:23, jednak to wejście w umbrę — od około 4:33 — dawało wyraźnie widoczne zaciemnienie. W największej fazie cień Ziemi miał objąć zdecydowaną większość tarczy — według obliczeń około 96 proc. — co sprawia, że zjawisko bywa nazywane „krwawym Księżycem”. W większości Polski maksimum nie było obserwowalne ze względu na zachód Księżyca przed tą godziną. W praktyce w Krakowie najbardziej efektowna część zaćmienia była dostępna na krótko nad horyzontem.
Dlaczego Księżyc przybrał czerwony i pomarańczowy odcień?
Rdzawy kolor tarczy wynika z przechodzenia światła słonecznego przez atmosferę Ziemi. Krótsze fale — niebieskie i fioletowe — są silniej rozpraszane, dlatego do obszaru cienia docierają głównie dłuższe, czerwone i pomarańczowe składowe. Te załamane promienie częściowo oświetlają powierzchnię Księżyca, co powoduje charakterystyczny miedziano‑rdzawy lub pomarańczowy blask podczas głębokich faz zaćmienia.
Gdzie w Krakowie najlepiej obserwować i czy potrzebne są specjalne zabezpieczenia?
Do obserwacji najlepiej wybrać miejsce z odsłoniętym zachodnim lub południowo‑zachodnim horyzontem — wyższe punkty widokowe, wzniesienia lub brzegi większych zbiorników wodnych. Niski kąt Księżyca nad horyzontem oznacza, że nawet niewysokie drzewa lub zabudowania mogą zasłonić końcową fazę. Obserwacja zaćmienia Księżyca jest bezpieczna dla wzroku i nie wymaga filtrów ochronnych. Lornetka lub niewielka luneta poprawią widoczność granicy między oświetloną i zacienioną częścią tarczy, a statyw z aparatem lub telefon z teleobiektywem ułatwią fotografowanie.
Ostateczny moment, do którego Księżyc pozostawał widoczny nad Krakowem, przypadał tuż przed wschodem Słońca — dlatego dostęp do szerokiego widoku na zachód decydował o długości obserwacji. W niektórych częściach kraju, zwłaszcza na zachodzie Polski, zjawisko można było śledzić nieco dłużej.