Bank of America w najnowszej aktualizacji sektora oprogramowania podniósł cele cenowe dla kilku dużych producentów aplikacji i rozwiązań korporacyjnych, wskazując preferencje wobec spółek, które jego zdaniem mają większe szanse zarabiać na wdrożeniach AI.
Które spółki zyskały najwięcej?
Analitycy podnieśli ceny docelowe dla szeregu firm. Najbardziej wysunięte zmiany to: ServiceNow – rekomendacja "kupuj" i cena docelowa podniesiona z 130 do 150 USD; Snowflake – rekomendacja "kupuj", cena docelowa zwiększona z 330 do 395 USD; Workday – cena docelowa podniesiona z 140 do 205 USD, przy czym rekomendacja pozostała neutralna. Bank także zrewidował wyceny m.in. dla Adobe (220 USD, rekomendacja "niedoważaj"), Figma (33 USD), Box (39 USD), Asana (10,75 USD), Amplitude (14 USD), GitLab (45 USD, neutralnie) i Zeta Global (34 USD).
Dlaczego analitycy faworyzują firmy związane z AI?
Bank of America argumentuje, że przedsiębiorstwa z głębokimi relacjami z klientami, danymi własnościowymi i ugruntowanymi procesami korporacyjnymi mogą wykorzystać sztuczną inteligencję do rozszerzenia oferty i generowania nowych źródeł przychodów. Instytucja oszacowała wartość rynku oprogramowania opartego na AI na około 155 mld USD. Wskazywano też konkretne sygnały rynkowe: ServiceNow zgłosił w raporcie za II kw. 2026 r. ponad 1 mld USD kontraktów związanych z AI w bieżącym roku i dąży do celu 1,5 mld USD do końca roku fiskalnego 2026.
Jakie argumenty stoją za oceną konkretnych spółek?
Bank podkreślił, że Snowflake ma przewidywany wzrost przychodów na poziomie około 22 proc. do 2027 r., co znacznie przewyższa prognozowany dla konkurencji wzrost w okolicach 11 proc. Analitycy oczekują też wyższej marży wolnych przepływów pieniężnych dla Snowflake – około 25 proc. wobec 18 proc. u konkurencji. W przypadku Workday motywacją do wyższej ceny docelowej jest silna pozycja w systemach HR i finansowych, wysoka lojalność klientów na poziomie 97 proc. oraz stabilne przepływy pieniężne, co skłoniło analityków do utrzymania neutralnej rekomendacji mimo znacznego podniesienia wyceny. Z kolei Adobe otrzymało wyższą cenę docelową, ale oceniono, że spółka będzie rosnąć wolniej niż część konkurentów; obawy dotyczą m.in. uproszczenia kreacji treści przez narzędzia AI i pojawienia się tańszej konkurencji.
Czy to oznacza byczy sentyment dla całego sektora?
Analitycy Bank of America zachowują selektywność. Instytucja podkreśla, że zmiany nastrojów wynikają m.in. z obserwacji, iż wzrosty przychodów firm AI są mieszane, co zmniejsza obawy o natychmiastowe zakłócenie modeli biznesowych dostawców oprogramowania. Takie przesunięcie nastrojów sprawia, że rynki częściej nagradzają spółki prezentujące konkretne dowody monetyzacji rozwiązań AI i rosnących wydatków klientów, zamiast traktować cały sektor jako jednorodne ryzyko.
Bank of America pozostawił przy tym niejednorodny zestaw rekomendacji — od "kupuj", przez "neutralna", po "niedoważaj" — co odzwierciedla podejście selektywne wobec poszczególnych biznesów i ich perspektyw związanych z AI oraz rentownością.