Pod koniec września 2026 r. funkcjonariusze z Komisariatu Policji V w Krakowie zatrzymali dwie osoby podejrzane o udział w oszustwie na tzw. legendę. Mężczyźni mieli podawać się za adwokatów i wyłudzić od pokrzywdzonej 1 000 zł na rzekome koszty czynności notarialnych. Po zgromadzeniu materiału dowodowego sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Jak działało oszustwo?
Mężczyźni przedstawiali się jako adwokaci, a następnie żądali od ofiary zapłaty za rzekome formalności. W komunikacie wskazano, że żądana kwota miała pokryć koszty czynności notarialnych. Pokrzywdzona przekazała sprawcom ustaloną sumę.
Jak przebiegały zatrzymania?
Funkcjonariusze najpierw udali się w rejon jednej z podgórskich ulic, gdzie miał przebywać podejrzany. Zauważyli mężczyznę wypłacającego gotówkę z bankomatu; na widok policjantów zachowywał się nerwowo i zaczął się oddalać. 27-letniego obywatela Ukrainy zatrzymano, a w wynajmowanym przez niego pokoju zabezpieczono m.in. gotówkę w wysokości około 18 000 zł. Drugiego podejrzanego, 28-letniego obywatela Ukrainy, policjanci zatrzymali później w hostelu na Kazimierzu.
Jakie kroki prawne podjęto?
Śledczy przedstawili obu mężczyznom zarzut oszustwa. Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze wystąpiła o środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek i zastosował areszt na okres trzech miesięcy.
Jak rozpoznać oszustwo na legendę?
Oszustwo na legendę polega na podszywaniu się pod osobę reprezentującą instytucję lub zawód zaufania, by wyłudzić pieniądze pod pretekstem opłat lub formalności. W przypadku żądania opłaty za rzekome czynności notarialne warto zweryfikować tożsamość osoby żądającej pieniędzy oraz potwierdzić istnienie sprawy u instytucji, którą ta osoba ma reprezentować. Za oszustwo kodeks karny przewiduje karę do ośmiu lat więzienia.