Myślisz, czy Twoje zarobki plasują Cię w czołówce najlepiej wynagradzanych Polaków? Z tego tekstu dowiesz się, ile realnie zarabia 5 proc. najbogatszych i jak wypadasz na ich tle. Poznasz też dane GUS, Ministerstwa Finansów i Business Insidera, które odsłaniają, kto naprawdę należy do zarobkowej elity.
Co oznacza bycie w 5 proc. najbogatszych?
Pięć procent najlepiej zarabiających to statystycznie jedna na dwadzieścia osób. Jeśli w Twoim zespole pracuje 20 osób, to zgodnie z rozkładem dochodów tylko jedna z nich powinna mieścić się w tym przedziale. Ten próg jest liczony na podstawie całej rozkładu wynagrodzeń, a nie tylko prostego porównania do średniej krajowej, która często bywa myląca.
Główny Urząd Statystyczny od kilku lat podaje już nie tylko średnią płacę, ale też medianę wynagrodzeń oraz tzw. decyle płacowe. Mediana pokazuje zarobek, przy którym połowa pracowników zarabia mniej, a połowa więcej. We wrześniu 2023 r. wyniosła ona 7145,33 zł brutto, podczas gdy średnia płaca sięgnęła 8649 zł brutto. Różnica ponad 1500 zł to efekt właśnie wysokich zarobków w górnych decylach, w tym wśród 5 proc. najbogatszych.
Decyle wynagrodzeń dzielą pracowników na dziesięć równych grup po 10 proc. każda. Górny decyl to więc 10 proc. najwięcej zarabiających, a wewnątrz niego mieści się jeszcze węższa grupa 5 proc. i 1 proc. najlepiej opłacanych. W badaniu GUS próg wejścia do górnego decyla w 2022 r. dla etatowców wynosił 13 565,16 zł brutto, czyli niecałe 9,3 tys. zł netto.
Różnica między średnią a medianą pokazuje, jak mocno zarobki najlepiej opłacanych pracowników zawyżają obraz „statystycznej” pensji w Polsce.
Trzeba przy tym pamiętać, że dane GUS obejmują wyłącznie pracowników na etacie w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób. W statystykach nie widać około 2,5 mln samozatrudnionych ani pracowników mikrofirm, których jest w Polsce około 4,5 mln. W wielu dobrze zarabiających branżach jednoosobowa działalność gospodarcza jest normą, co oznacza, że oficjalne progi dla 5 proc. najbogatszych etatowców są niższe niż dla całej gospodarki.
Ile zarabia 5 proc. najlepiej zarabiających Polaków?
Dane z raportu GUS „Struktura wynagrodzeń według zawodów” za październik 2022 r. pokazują wprost, że do elity 5 proc. etatowców trafiały osoby zarabiające nieco ponad 15 tys. zł brutto miesięcznie. Ekonomiści szacują, że po dynamicznych podwyżkach płac po 2022 r. próg ten trzeba podnieść o około 16 proc., bo tyle mniej więcej wzrosły przeciętne zarobki w sektorze przedsiębiorstw do początku 2024 r.
Po tej korekcie wychodzi, że dziś 5 proc. najlepiej zarabiających pracowników etatowych otrzymuje około 17,5 tys. zł brutto w skali miesiąca. Przy standardowej umowie o pracę daje to mniej więcej 12 200 zł na rękę. To właśnie kwota, od której zaczyna się elitarne grono jednej dwudziestej najlepiej wynagradzanych etatowców w Polsce.
Próg brutto i netto
Różnica między kwotą brutto a wypłatą „na rękę” jest przy takich zarobkach szczególnie odczuwalna. Przy pensji rzędu 17,5 tys. zł brutto pracodawca ponosi całkowity koszt wynagrodzenia na poziomie ok. ponad 21 tys. zł, bo musi doliczyć pełen pakiet składek. Na konto pracownika trafia wspomniane około 12,2 tys. zł. Reszta to podatki i składki na ZUS oraz NFZ, które przy wysokich pensjach rosną bardzo szybko.
Dla porównania przeciętna mediana wynagrodzeń w 2023 r. oznaczała wypłatę około 5200,80 zł netto, a koszt pracodawcy wynosił wtedy mniej więcej 8609 zł. Osoba w 5 proc. najbogatszych otrzymuje więc na rękę ponad dwa razy tyle, co pracownik z typowym wynagrodzeniem, a dla firmy jest jeszcze droższa. Ta różnica powiększa się z czasem, bo wyższe pensje rosną zwykle szybciej niż niższe.
Roczny dochód elity 5 proc.
Patrząc na zarobki roczne, 5 proc. najlepiej zarabiających etatowców uzyskuje około 210 tys. zł brutto w roku. To kwota, która mocno przebija drugi próg podatkowy, wynoszący obecnie 120 tys. zł rocznie. Oznacza to, że spora część zarobku tej grupy jest opodatkowana wyższą stawką podatku dochodowego, co jeszcze bardziej powiększa różnicę między brutto a netto.
Jeśli przeliczyć to na dni robocze, wychodzi kilkaset złotych dziennie już po odliczeniu podatków. Z perspektywy pracownika różnica między byciem w średniej dochodowej a wejściem do 5 proc. najbogatszych oznacza więc nie tylko wyższy standard życia, ale też zupełnie inną zdolność oszczędzania czy inwestowania w mieszkania, akcje i edukację dzieci.
Jak te zarobki wyglądają na tle 10 proc. i 1 proc.?
Zarobki 5 proc. najlepiej opłacanych warto zestawić z progami dla 10 proc. i 1 proc. bardzo dobrze zarabiających. Dzięki temu widać, jak duży jest rozjazd między „górnym środkiem” a absolutną czołówką. Dane GUS i Ministerstwa Finansów tworzą dość spójny obraz, mimo że pochodzą z różnych źródeł i lat.
Business Insider wyliczył, że do 10 proc. najlepiej zarabiających w 2022 r. wchodziły osoby, które miały około 1,73-krotność średniej krajowej. Przy płacy przeciętnej z końcówki 2023 r. oznacza to około 13,5 tys. zł brutto. Z kolei próg 1 proc. najbogatszych dla osób w wieku produkcyjnym, urealniony przez Ministerstwo Finansów do 2025 r., to około 47 tys. zł brutto miesięcznie.
Górne 10 proc. pracowników
Wejście do 10 proc. najlepiej zarabiających jest łatwiejsze niż do elity 5 proc., ale wciąż wymaga bardzo wysokiej płacy. Z danych GUS wynika, że górne 10 proc. etatowców w 2022 r. zaczynało się przy poziomie wspomnianych 13 565,16 zł brutto. Po uwzględnieniu wzrostu wynagrodzeń do 2024 r. daje to próg bliższy około 15 tys. zł brutto.
To oznacza, że między 10 proc. a 5 proc. zarobkowej elity jest wyraźna „półka” dochodowa. Kto zarabia 15 tys. zł brutto miesięcznie, ten jest już w górnym decylu, ale do grona 5 proc. najlepiej zarabiających etatowców brakuje mu wciąż kilku tysięcy złotych miesięcznie. Taka różnica to często kwestia awansu na poziom dyrektorski, przejścia do bardziej dochodowej branży albo zmiany formy zatrudnienia.
Elita 1 proc. dochodów
Ministerstwo Finansów opublikowało analizę opartą na realnych deklaracjach PIT za 2022 r. Obejmuje ona nie tylko popularny PIT-37, ale też zeznania przedsiębiorców, inwestorów i osób żyjących z najmu. W całej populacji dorosłych Polaków 1 proc. najbogatszych to około 260 tys. osób, a próg wejścia wynosił wtedy 326 387 zł brutto rocznie, czyli ok. 27,2 tys. zł miesięcznie.
Po przeliczeniu na warunki 2025 r. i uwzględnieniu wzrostu płac próg ten rośnie do około 39 tys. zł brutto miesięcznie. Jeśli wyłączymy emerytów i rencistów, 1 proc. najlepiej zarabiających w wieku produkcyjnym to już tylko 163 tys. osób i próg około 47 tys. zł brutto miesięcznie. Widać tu wyraźnie, że choć 17,5 tys. zł brutto stawia Cię bardzo wysoko, to do absolutnej czołówki finansowej w Polsce wciąż jest daleko.
Warto spojrzeć na progi dla różnych źródeł dochodów. Opracowanie MF pokazuje kilka „klubów 1 proc.”: przedsiębiorców, inwestorów, etatowców czy osoby utrzymujące się z najmu. Przykładowe wartości wyglądają tak:
| Grupa podatników | Próg 1 proc. (rocznie brutto) | Przybliżony dochód miesięczny brutto |
| Pracownicy na etacie | 385 738 zł | ok. 32 000 zł |
| Przedsiębiorcy (działalność) | 2 155 764 zł | ponad 179 000 zł |
| Posiadacze papierów wartościowych | 1 452 850 zł | ok. 121 000 zł |
| Najbogatsi emeryci i renciści | 125 973 zł | ok. 10 500 zł |
Porównanie tych liczb dobrze pokazuje, jak bardzo zróżnicowana jest polska elita dochodowa. Inne progi obowiązują dla menedżerów na etacie, inne dla właścicieli dużych firm, a jeszcze inne dla inwestorów żyjących z giełdy czy najmu mieszkań. Osoba w 5 proc. najbogatszych na etacie może wciąż zarabiać mniej niż ktoś, kto jest dopiero w górnych 10 proc. wśród przedsiębiorców.
Do 5 proc. najlepiej zarabiających na etacie wchodzisz przy pensji około 17,5 tys. zł brutto, ale wśród przedsiębiorców progi dochodowe liczy się już w milionach rocznie.
Od czego zależy, czy trafisz do 5 proc. najlepiej zarabiających?
Skoro znamy kwoty, naturalnie pojawia się pytanie: co sprawia, że ktoś przekracza próg 5 proc. najlepiej zarabiających? Sam talent nie wystarczy. Liczą się twarde czynniki rynku pracy, na które w dużej części można jednak wpływać świadomymi decyzjami zawodowymi.
Forma zatrudnienia
Duże znaczenie ma to, czy pracujesz na etacie, na umowie cywilnoprawnej, czy prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą. Samozatrudnienie jest w Polsce często sposobem na obniżenie obciążeń podatkowych przy wysokich zarobkach. W wielu branżach eksperci o wysokich dochodach wybierają właśnie taką formę, żeby po odliczeniu podatków zostało im więcej niż przy porównywalnej pensji etatowej.
Z danych MF wynika, że wśród osób z dochodem z działalności gospodarczej 1 proc. najbogatszych (15 504 osoby) zaczyna się dopiero przy ponad 2,15 mln zł brutto rocznie. To inna liga niż nawet bardzo dobrze opłacani menedżerowie na etacie. Równocześnie spora grupa wysokozarabiających w ogóle nie pojawia się w statystykach GUS o wynagrodzeniach, bo nie jest pracownikami przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób.
Branża i stanowisko
Progów 5 proc. najbogatszych łatwiej dosięgnąć w niektórych branżach niż w innych. Wysokie płace występują szczególnie często w:
- IT i nowych technologiach, gdzie standardem są wysokie stawki za specjalistyczne kompetencje,
- finansach i konsultingu, zwłaszcza w dużych firmach doradczych i bankach inwestycyjnych,
- branży medycznej w przypadku części specjalizacji i pracy w sektorze prywatnym,
- zarządach i wyższej kadrze kierowniczej dużych spółek.
Na wysokość zarobków wpływa też wielkość pracodawcy. W 2022 r. w mikroprzedsiębiorstwach średnia płaca wynosiła nieco ponad 4300 zł brutto, podczas gdy średnia dla całej gospodarki przekraczała 6300 zł brutto. Duże firmy płacą więcej, ale też częściej oferują premie, programy motywacyjne i świadczenia pozapłacowe, które windują całkowity dochód pracownika.
Płeć i luka płacowa
Dane GUS pokazują jeszcze jeden, niewygodny dla rynku pracy wniosek. Na najniższych poziomach płacowych kobiety zarabiają nieco więcej niż mężczyźni, ale przewaga panów zaczyna się już od okolic 30 proc. najniższych zarobków i rośnie z każdym kolejnym decylem. W górnych 10 proc. płac różnice wciąż są widoczne, choć w ostatnich latach powoli się zmniejszają.
W tym samym raporcie widać, że próg wejścia do górnego decyla dla kobiet wyniósł nieco ponad 10 tys. zł brutto, podczas gdy dla mężczyzn był wyższy o około 3 tys. zł brutto. Badania tzw. skorygowanej luki płacowej pokazują, że nawet przy porównaniu osób o podobnym wieku, stażu pracy i wykształceniu kobiety zarabiają średnio od 15 do 25 proc. mniej za tę samą pracę. To oznacza, że przeciętnej Polce trudniej jest dobić do progów 5 proc. najbogatszych niż koledze z tym samym CV.
Jak czytać statystyki o zarobkach w Polsce?
Statystyki wynagrodzeń bywają mylące, zwłaszcza gdy media cytują tylko średnią krajową. W praktyce, gdy chcesz realnie ocenić, czy zbliżasz się do 5 proc. najlepiej zarabiających, warto patrzeć nie na jedną liczbę, ale na kilka uzupełniających się wskaźników. Każdy z nich mówi o rynku pracy coś innego.
W interpretacji danych szczególnie przydatne są:
- mediana wynagrodzeń, która pokazuje „środek” rozkładu płac,
- decyle wynagrodzeń, pozwalające zobaczyć, gdzie zaczyna się górne 10 proc. czy 5 proc.,
- dane z deklaracji podatkowych PIT, które obejmują także przedsiębiorców i osoby żyjące z kapitału,
- informacje o płacach w mikrofirmach i szarej strefie, nawet jeśli trzeba je oceniać tylko szacunkowo.
Trzeba też mieć z tyłu głowy ograniczenia samych badań. GUS zbiera dane dla „Struktury wynagrodzeń” tylko z firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników, bo dla setek tysięcy mikrofirm takie badanie byłoby zbyt dużym obciążeniem. Z kolei w najmniejszych firmach część wynagrodzeń trafia do pracowników nieoficjalnie, w kopertach, przez co oficjalna statystyka zaniża faktyczne zarobki w tym segmencie.
Szacuje się, że faktyczny próg wejścia do 10 proc. najlepiej zarabiających mieści się gdzieś między 11 a 15 tys. zł brutto, a do 5 proc. najbogatszych potrzebne jest już około 17,5 tys. zł brutto miesięcznie na etacie.
Jeśli dziś otrzymujesz około 12 200 zł netto miesięcznie z umowy o pracę, to jesteś w wyjątkowym położeniu. Oznacza to, że Twoje zarobki przewyższają pensje około 95 proc. polskich etatowców, a do elity 1 proc. brakuje Ci już nie zmiany o kilkaset złotych, lecz skoku o zupełnie inną półkę wynagrodzeń.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co oznacza bycie w 5 procent najlepiej zarabiających Polaków?
Bycie w pięciu procentach najlepiej zarabiających to statystycznie jedna na dwadzieścia osób. Próg ten jest liczony na podstawie całego rozkładu wynagrodzeń, a nie tylko prostego porównania do średniej krajowej.
Ile wynosiła mediana wynagrodzeń w Polsce we wrześniu 2023 roku?
We wrześniu 2023 r. mediana wynagrodzeń w Polsce wyniosła 7145,33 zł brutto, podczas gdy średnia płaca sięgnęła 8649 zł brutto.
Ile realnie zarabiają 5 procent najlepiej opłacanych pracowników etatowych w Polsce na początku 2024 roku?
Po dynamicznych podwyżkach płac po 2022 r., szacuje się, że 5 procent najlepiej zarabiających pracowników etatowych otrzymuje około 17,5 tys. zł brutto w skali miesiąca, co przy standardowej umowie o pracę daje mniej więcej 12 200 zł na rękę.
Jaki był próg wejścia do górnego decyla (10 procent najlepiej zarabiających) dla etatowców w 2022 roku według GUS?
W badaniu GUS próg wejścia do górnego decyla w 2022 r. dla etatowców wynosił 13 565,16 zł brutto, czyli niecałe 9,3 tys. zł netto.
Które branże w Polsce charakteryzują się szczególnie wysokimi płacami?
Wysokie płace występują szczególnie często w IT i nowych technologiach, finansach i konsultingu (zwłaszcza w dużych firmach doradczych i bankach inwestycyjnych), branży medycznej (w przypadku części specjalizacji i pracy w sektorze prywatnym) oraz w zarządach i wyższej kadrze kierowniczej dużych spółek.
Jakie grupy podatników wchodzą w skład elity 1 procent dochodów w Polsce według Ministerstwa Finansów?
Ministerstwo Finansów wyróżnia kilka „klubów 1 proc.”, w tym przedsiębiorców (z progiem rocznym brutto ponad 2,15 mln zł), posiadaczy papierów wartościowych (z progiem rocznym brutto około 1,45 mln zł), pracowników na etacie (z progiem rocznym brutto około 385 tys. zł) oraz najbogatszych emerytów i rencistów (z progiem rocznym brutto około 126 tys. zł).
Jakie są ograniczenia statystyk wynagrodzeń publikowanych przez GUS?
Dane GUS obejmują wyłącznie pracowników na etacie w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób. W statystykach nie widać około 2,5 mln samozatrudnionych ani pracowników mikrofirm, których jest w Polsce około 4,5 mln.