Rozwód a emigracja

Rozwód a emigracja

Adam wyjechał za „chlebem”. Najpierw miał przylatywać do rodziny regularnie, później a to loty nie pasowały, a to bilety drogie. Aż te drogie bilety okazały się nową koleżanką z pracy. Pieniądze dla rodziny w Polsce też nagle się skończyły bo podwójne życie kosztuje.

Adam postanowił zostawić żonę, a że była ponad tysiąc kilometrów od niego przyszło mu to z dużą łatwością. Najbardziej żonę Adama bolało to, że nie potrafił przyjechać porozmawiać, tylko zerwał z nią kontakty, nie zaprzątając sobie głowy formalnościami. Regularnie dodawał zdjęcia z nową partnerką w objęciach, a to z restauracji, a to z wycieczek. Ustawił sobie nawet status związku zaręczony…

Zapraszamy do lektury: Emigracja, zdrada i rozwód

Komentarze